DOM-VET Przychodnia Weterynaryjna

Adres: Józefa Dwernickiego 22, 05-075 Warszawa, Polska.
Telefon:501040784.
Strona internetowa: domvet.pl
Specjalności: Weterynarz, Onkolog.
Inne ważne informacje: Wejście dostępne dla osób na wózkach, Toaleta, Wymagane umówienie wizyty, Zalecane wcześniejsze ustalenie terminu wizyty.
Opinie: Ta firma ma 314 recenzji na Google My Business.
Średnia opinia: 4.7/5.

Dominium-Vet Przychodnia Weterynaryjna

Adres: Józefa Dwernickiego 22, 05-075 Warszawa, Polska.

Telefon: 501040784.

Strona internetowa: domvet.pl.

Specjalności: Weterynarz, Onkolog.

Wejście dostępne dla osób na wózkach, Toaleta, Wymagane umówienie wizyty, Zalecane wcześniejsze ustalenie terminu wizyty.

Średnia opinia: 4.7/5. Ta firma ma 314 recenzji na Google My Business.

Ultramoderna clínica veterinaria z wykorzystaniem najnowszych technologii i metod diagnostycznych.

Pracownicy medycyjni z bogatej doświadczeniem i wiedzą.

Wielkozielony parking dla klientów oraz duże pomieszczenie poczekalnia.

Ustalenie wizyty wcześnie w celu zapewnienia maksymalnej dostępności.

Umożliwione wejście dla osób na wózkach.

Więcej firm w Warszawa

DOM-VET Przychodnia Weterynaryjna - Warszawa
5/5

Byłam dziś pierwszy raz na konsultacji u Pani Doktor Renaty i polecam z czystym sumieniem. Pani Doktor przeprowadziła dokładny wywiad, wszystko skrupulatnie wyjaśniła i cierpliwie odpowiadała na wszystkie pytania. Placówka ma własny parking dla klientów, dużą poczekalnię. Polecam.

DOM-VET Przychodnia Weterynaryjna - Warszawa
5/5

Doktora Dominiaka znalazłam, gdy u naszej suni został wykryty guz podczas badań w naszej "osiedlowej" przychodni. Podejście oraz rozwiązania, które nam tam zaproponowano nie wzbudzaly mojego zaufania, więc zdecydowaliśmy się przenieść leczenie psa do DomVetu. Pies jest po operacji, którą przeprowadzono po kilku dniach od pierwszej wizyty. Okazało się, że nowotwór jest rzadki i w związku z tym zaproponowano nam szczegółowe badanie z krwi. Klinika współpracuje z laboratoriami za granicą, a wiedza lekarzy w DomVecie jest ogromna i widać, że aktualizowana na bieżąco. Przeniesie leczenia psa do DomVetu i doktora Dominika było naszą najlepszą decyzją. Podejście całej załogi do zwierząt jest wyjątkowe, jesteśmy naprawdę oczarowani tym miejscem. Lekarze, technicy, recepcja- wszyscy mają wspaniałe podejście do zwierząt. Mimo że choroba psa ogromnie nas przybiła, to mamy poczucie, że jest w najlepszych rękach.

DOM-VET Przychodnia Weterynaryjna - Warszawa
5/5

Serdecznie polecamy dr Agatę Szulkowską! Profesjonalna i świetna Pani doktor tak samo jak cały zespół

DOM-VET Przychodnia Weterynaryjna - Warszawa
5/5

Mimo, iż nie było szans na uratowanie mojego psiaka, to bardzo chce podziekowac dr Agacie za wsparcie, zrozumienie oraz jej poświęcony czas - kilkukrotnie usłyszałam od niej "mam czas, proszę zostać ile pani potrzebuje, pożegnać się, zostawię was i poczekam". Czułam, że jest przy mnie, że rozumie. Dziękuję 🩷🥺

DOM-VET Przychodnia Weterynaryjna - Warszawa
5/5

Bardzo dobrze wyposażona lecznica. Dr Czesuła to prawdziwa specjalistka, dowiedzieliśmy się wielu rzeczy o naszym psie, które zostały pominięte przez 3 poprzednich lekarzy wet. Na pewno jeszcze wrócimy pozdrawiam

DOM-VET Przychodnia Weterynaryjna - Warszawa
5/5

5 gwiazdek dla Pani Renaty Waleriańczyk. Niezwykle mądra, empatyczna i profesjonalna Pani onkolog! Trafiłyśmy - z moją kotką Grupcią - do Pani Renaty z polecenia Pani Matar i zdecydowanie nie żałuję. Zwłaszcza, że trafiłyśmy tam po złym doświadczeniu u innego weterynarza onkologa, który chciał podawać kotce PROFILAKTYCZNIE (bez ostatecznej diagnozy) chemię. Zaznaczę, że kotka ma 16 lat i jest po zabiegu usunięcia jednej nerki… chemia byłaby ogromnym obciążeniem i finalnie okazało się, że nie ma u Grupci zmian nowotworowych. U Pani Renaty odetchnęłyśmy z ulgą. Poczułyśmy po prostu, że jesteśmy w dobrym miejscu. Grupcia dostała opiekę na najwyższym poziomie. Bardzo polecam Panią Renatę i w ogóle cały domwet.

DOM-VET Przychodnia Weterynaryjna - Warszawa
2/5

Miałam nie pisać opinii, jednak patrząc na ilość tych pozytywnych, którymi ja też kierowałam się, może kogoś to uchroni przed doświadczeniem tego samego. Do kliniki przyszłam pierwszy raz na konsultację w sprawie guza przy listwie mlecznej (wykryty przy okazji badań w kierunku zwyrodnienia kręgosłupa). Konsultacja była u dr Dominiaka - zrobił cytologię, wyjaśnił różne możliwości w zależności od rodzaju guza. Wtedy też wspomniał, że możliwe że da się wyciąć jedynie okoliczne sutki, bez wycinania całej listwy (potem doczytałam w internecie że tak się nie robi, bo często guzy rosną dalej przy sutkach na tej samej listwie, ale już nie miałam szans dopytać o te rozbieżności). Z tej konsultacji byłam zadowolona. Gdy były wyniki cytologii, dostałam telefon z informacją że dr Dominiaka nie ma, ale sądząc po wynikach trzeba zrobić zabieg wycięcia całej listwy i kastracji, więc kiedy umawiamy się na operację. To mnie trochę zdziwiło w kontekście słów, które usłyszałam na konsultacji, ale ponieważ była to już druga klinika, która to zalecała, to ustaliłam termin. Moja sunia bardzo nie lubi wizyt u weterynarzy, jest spokojniejsza przy mnie. Dla nas obu taka operacja, pierwsza w jej życiu, to duży stres. Miałam nadzieję, że uda się zostać z nią w chwili usypiania i wybudzania – w tym miejscu nie ma niestety takiej możliwości. To jeszcze byłam w stanie zrozumieć, dużo pacjentów, nie ma na to przestrzeni – no okej. Choć przykre dla mnie i psa. Ale w tych emocjach nie zwróciłam nawet uwagi, co się zadziało w momencie oddawania psa, dotarło to do mnie dopiero po jakimś czasie – poproszono mnie o podpis, ale nie przedstawiono żadnej informacji, nic na kartce, co ja właściwie podpisałam. Tak po prostu proszę o podpis na tablecie i oddajemy psa. Mimo umawianych wizyt i tak czeka się co najmniej 15 min, więc czemu w tym czasie nie pokazano mi nawet na kartce co będę podpisywać? Tak, domyślam się że podpisuję zgodę na zabieg, ale może też przy okazji zgodę na to, że nie będę pisać negatywnej opinii? ;) Wykonanie samego zabiegu trudno mi ocenić, bo nie jestem weterynarzem ani lekarzem. Ale przy oddawaniu psa kolejne moje zdziwienie – przekazano smycz, upewniono się, że mam wydrukowany wypis i „to tyle z naszej strony”. Żadnego spotkania z lekarzem, omówienia co dalej, nic. To z kartki- wypisu, dowiedziałam się że nie ma przerzutów do płuc, że tak, w kręgosłupie są zwyrodnienia (co dalej z tym? Pozostałam z pytaniem), nikt mi nie przekazał, że guz poszedł do badań, musiałam sama „guglować” ile czeka się na wyniki. Ta sytuacja to właściwie największy zarzut, coś co jest dla mnie nie do pomyślenia i nie do przyjęcia po tak dużym zabiegu. W kolejnych dniach były kontrole gojenia się rany, przebiegały poprawnie, choć utrzymywało się uczucie bycia jedynie dostarczycielem psa na wizytę, a nie kimś, z kim warto pogadać. Zdjęcie szwów – nie zdjęto wszystkich, co było bardzo łatwe do wyłapania, gdyby weterynarz przejechał na koniec palcem po szwie. Okej, zdarza się, przeoczenie. Więc przyspieszyłam kolejną kontrolę i zdjęto resztę. Ale znów wyszłam z kliniki z pytaniem w głowie: a jak coś zostało, to nie przejmować się? czy jednak muszą być koniecznie wyjęte? Nie znam się na szwach i nie muszę się znać. Wyniki – tu już wiedziałam, że skoro nikt mi nic nie powiedział, że guz poszedł do badań i ile się czeka i czy to ja mam się kontaktować, to raczej też nikt nie zadzwoni jak wyniki będą. I rzeczywiście, okazało się że już są, ale nie ma lekarza, żeby je omówić. Oddzwoni lekarz, z tym że dr Dominiaka nie ma, więc zrobi to lekarz z którym omawiałam cytologię (jakie omówienie cytologii? Potem zrozumiałam że omówienie, to ta informacja że trzeba zrobić zabieg). Ale nikt nie oddzwonił, dostałam sms że jest na mailu. I znów dostałam kartkę z dwoma zdaniami i zero możliwości porozmawiania z lekarzem. Wiem, że są osoby zadowolone z wizyt, jednak uczulam, że jest to najwyraźniej bardzo losowe jak będzie się potraktowanym. Ja niestety już nie mam ochoty na kontynuowanie leczenia w tym miejscu, mam dość czytania kartek kiedy chodzi o zdrowie mojego psa.

DOM-VET Przychodnia Weterynaryjna - Warszawa
5/5

Serdeczne podziękowania dla Pani Renaty! Została nam polecona przez inną doświadczoną lekarz weterynarii jako specjalistka onkolog, i bardzo się cieszymy, że trafiliśmy właśnie do niej. Pani Renata to uważna, empatyczna osoba i prawdziwa profesjonalistka w swoim fachu. Podczas każdej wizyty z wielką troską podchodziła do naszego psa, dokładnie tłumaczyła wszystkie aspekty leczenia i zawsze znajdowała czas, by odpowiedzieć na nasze liczne pytania — nawet jeśli czasem wydawały nam się naiwne lub powtarzające się. Dzięki niej czuliśmy się spokojniejsi w tym bardzo trudnym dla nas okresie. Jesteśmy jej szczerze wdzięczni za opiekę, zaangażowanie i profesjonalizm.

Jesteś właścicielem?

Zgłoś zmianę. Sprawdzimy ją przed publikacją.

Jesteś właścicielem?

Zgłoś zmianę. Sprawdzimy ją przed publikacją.